LOTD: kolory jesieni

2 komentarze
Są takie kolory, które automatycznie kojarzą mi się z określoną porą roku. Odcienie żółtego na przykład. Dżinsy musztardowe noszę wyłącznie w miesiące zimne, jesienne i zimowe, spodnie cytrynowe mogę założyć jedynie latem i ciepłą wiosną. Barwy ciepłe wolę nosić zimą, mam wrażenie, że mnie dodatkowo ogrzewają i wnoszą ciepło do szarej codzienności. I odwrotnie, kolory zimne wybieram najczęściej w okresie wakacyjnym, dają mi uczucie chłodu i przyjemnego orzeźwienia. Niby bronię się przed ograniczeniem w postaci sezonowości, ciepły sweter i letnia cienka spódnica to u mnie stały zestaw, ale niektóre barwy po prostu mi nie pasują do określonej aury i źle się wtedy w nich czuję. No chyba, że robię sobie urlop i jadę zimą w tropiki ;) Ale niestety, nie zanosi się na takie szczęście i dar od losu, zimę spędzę w zimnym klimacie i już się z tym pogodziłam ;) Jesienno-zimowe chłody umilam sobie wygodnymi zestawami, w ciepłych kolorach, np. musztardowym i burgundowym, jak na zdjęciach poniżej. Jest to raczej niespotykane zestawienie, ale ja lubię ryzyko i łamanie zasad. Moda jest dla mnie zabawą, nie zawsze muszę wyglądać konwencjonalnie i klasycznie, trzymać się ustalonych reguł ;) I po prostu, podobają mi się miodowe jeansy w zestawieniu z bordową bluzą i parką :D A Wam?

List do Świętego Mikołaja - Christmas Wish List 2014

3 komentarze




Drogi Święty Mikołaju, piszę do Ciebie kolejny raz :) Wiem, że jestem już duża, ale magia świąt jest dla wszystkich, więc może w twoim przepastnym worku znajdzie się też coś dla mnie :D A ponieważ wiem, jak trudno jest sprawić, żeby prezent był "trafiony", to zabawię się w małego skrzata i podrzucam listę prezentów - wymarzonych chciejstw:








dwustronne lusterko na nóżce i wieloramienna lampka - organizuję swoją toaletkę i niewątpliwie by mi się przydały (zdjęcia: ikea)

miodowa torba shopper, ewentualnie beżowa - najfajniejsza byłaby taka jak ze zdjęć poniżej... (zdjęcia: google)

etui na tablet - najlepiej takie, które pozwoliłoby mi ustawiać go pod kątem :) (zdjęcia: google)

ciuszki - swetry: czerwony (ciągle nie mam) lub delikatne pastelowe, sukienka z sowami (przeurocza!), koszula w kratę, wszelkie boho i etniczne (jeszcze mi się nie znudziły ;)) (zdjęcia: Medicine, Zalando, google)


książki - chętnie przygarnęłabym całą serię autobiografii Joanny Chmielewskiej (a dokładniej część, bo mam tom 1 dzieciństwo - stare wydanie, takie jak na zdjęciu poniżej, i tomy 6 i 7, nowe wydanie), książki o francuskim stylu albo jakieś czytadła (kryminalne, kobiece, albumy) też mile widziane ;) (zdjęcia: empik,  merlin, google)

karnet do spa, kurs fotografowania lub szycia na maszynie - przyjemność i nauka :D (zdjęcia: google)

delikatna biżuteria - świetnie by pasowała do pastelowych sweterków ;) To zestawienie na blogu ShinySyl jest bardzo pomocne :) (zdjęcia: google)


kosmetyki - puder Secret Brightening Laury Mercier (ten pod oczy), paletka cieni Urban Decay Naked i Sleek Vintage Romance, korektor Magic Helena Rubinstain nr 2... no i zestaw nawilżający do rolowania Yonelle albo urządzenie do peelingu kawitacyjnego Skin Spatula Yasumi :) aaa, i wymienna główka do szczoteczki Clarisonic :) (zdjęcia: Douglas, Sephora, Yasumi, Yonelle, google)


akcesoria fotograficzne - blenda 5w1, lampa pierścieniowa... (zdjęcia: google, allegro)

dodatki w kolorze baby blue - urzekły mnie te z Mohito (czapka i komin), mają piękny kolor i świetny gruby splot ^_^ albo szal z Carry, kremowy z kolorowymi wstawkami :) (zdjęcia: Mohito)

plecak na kosmetyki Inglot - z moja Zucą stanowiłby świetny komplet :) (zdjęcia: Inglot)

strona www - znajomy informatyk już ze trzy lata temu obiecał mi, że zrobi mi moją wizazową stronę, i jak na razie jeszcze się jej nie doczekałam, niestety... (zdjęcia: google)

słodycze - niezmiennie żelki Haribo, Rafaello i Ptasie Mleczko ^_^ (zdjęcia: google)


Nie piszę o perfumach, bo pojawiały się już w moich poprzednich mikołajowych listach (2013 i 2012), z których większość chciejstw została przez fajnych Mikołajów spełniona :) Niemniej można do nich zajrzeć w poszukiwaniu inspiracji na świąteczne prezenty dla bliskich ;) Ja tymczasem uciekam do sprzątania i do przygotowywania prezentów dla najbliższych - w końcu też jestem Mikołajem :D

LOTD: sukienka boho i kowbojki

3 komentarze
Brrr! Przenikliwe, przeszywające do szpiku kości zimno powoduje, że najchętniej nie wychodziłabym z domu ;) Mimo, że nasz dom nie przypomina teraz oazy spokoju, a przywodzi raczej na myśl stajnię Augiasza ;) No cóż, tak to jest, gdy robi się remont i przemeblowanie jednocześnie ;) Do tego ja, no cóż, nie mam nabożeństwa do robienia porządków, więc doprowadzanie mieszkania do ładu idzie mi jak po grudzie. Mam nadzieję, że przed Świętami zdążę jednak uporać się ze wszystkim... Chociaż nie powiem, bardziej niż do sprzątania ciągnie mnie do oglądania seriali :D Może polecicie mi coś fajnego? :D Lubię seriale, gdzie można się odstresować patrząc na fajnie ubranych bohaterów, jak i takie trzymające mocno w napięciu (już się nie mogę doczekać kolejnej serii House of Cards :D) Ostatnio, w ramach odpoczynku po remoncie, strzeliłam w trzy popołudnia całą ostatnią serię Prawa Agaty :D I teraz ssie mnie do kolejnego serialu, ale na razie jestem twarda i nie daję się słabości ;) Pozwalam sobie za to na przeglądanie zdjęć z wakacji, lubię przypomnieć sobie tą beztroskę i ciepło letniego słoneczka. Was również zapraszam na zdjęcia, które wzbudzą w Was tęsknotę za latem, tym późnym, wrześniowym... Kiedy w powietrzu czuć już nadchodzącą jesień, a jednocześnie słońce potrafi jeszcze nieźle grzać i opalać :D Kiedy można jeszcze chodzić w letnich sukienkach boho, a na nogach mieć kowbojki :D Kiedy letnia cienka parka jest dodatkiem, a nie koniecznym i niezbędnym elementem garderoby. Kiedy wiatr igra z włosami i wywołuje na twarzy uśmiech...

Ach, rozmarzyłam się... Wy też?

Hop hop, czas wrócić do rzeczywistości! W następnym poście będę bardziej na czasie - list do Świętego Mikołaja już się tworzy :D


Blogging tips