Tęsknota za wiosną sprawiła, że ostatnio sięgam po ubrania w intensywnych kolorach. Muszę jakoś ożywić otaczającą mnie, ponurą rzeczywistość. Wszechobecna, kłująca w oczy biel śniegu, została zastąpiona przez brudną, mokrą zieleń resztek trawy i bliżej niezidentyfikowany kolor błota. Przez gęstą zasłonę chmur i siąpiącego z nich deszczu nie ma szans przedrzeć się choćby nikły promień słońca. Beznadziejna, najgorsza z możliwych pogoda, która mnie niesamowicie przygnębia i sprawia, że nic mi się nie chce… Musiałam wnieść w ten przygnębiający, depresyjny krajobraz jakiś dysonans! Tym razem mój wybór padł na moje ulubione kolory – kobaltowy, turkusowy i miętowy. Barwy przywodzące na myśl egzotyczną lagunę, przejrzystą wodę i złotą plażę skąpaną w słońcu tropików. Kolory, ulubione nie tylko latem, chociaż w poprzednie wakacje eksploatowałam je do granic możliwości, o czym sami zresztą wiecie. Tegorocznej zimy nie poszły w odstawkę. Udało mi się znaleźć gruby i ciepły, idealny na zimę, intensywnie kobaltowy sweter w warkocze z C&A. Do tego dodałam asymetryczną letnią spódnicę z H&M upolowaną na wyprzedaży za 10zł. Uwielbiam te kolory i ten print – uważni Czytelnicy mojego bloga wiedzą, że mam wakacyjny kombinezon i asymetryczną, plisowaną sukienkę z tej samej kolekcji (która możecie podejrzeć tutaj). Nie tonowałam tego stroju, o nie! Żeby było jeszcze bardziej wyraziście chwyciłam kobaltową kopertówkę z Mohito i bogaty, turkusowy naszyjnik z H&M. Naszyjnik tak po prawdzie jest dla mnie zbyt ozdobny i pańciowaty – postanowiłam rozebrać go na części i zrobić z niego kilka sztuk biżuterii. Ale na razie jest jak jest :D








piękny sweter <3
OdpowiedzUsuńdziękuję :)
Usuńświetny zestaw, super kolory :)
OdpowiedzUsuńxoxo
uwielbiam te barwy, jeszcze nie raz powtórzą się na blogasku :D
UsuńSweterek jest świetny! Uwielbiam ten kolor:)
OdpowiedzUsuńWłaśnie kolor mnie do niego przyciągnął :)
Usuńświetne kolorki;)
OdpowiedzUsuń:) :) :)
UsuńPiękna stylizacja! Uwielbiam błękity!
OdpowiedzUsuńDzięki, bardzo mi miło :)
Usuń